Mówili, że kanarek najwspanialszym śpiewakiem.
Że ni ptak inny, ni człowiek, głosem nie równy mu.
Chciałam posłuchać tej złocistej muzyki, zatem
Zamknęłam go w klatce. Lecz głos niepodobny do sztuk
Apollińskich muz. Czemu, mój ptaszku nie śpiewasz,
Jak obiecałeś, złotogłosy bracie? Czemu
Piękniej pobrzmiewa bylejaka mewa
Przy akompaniamencie morskiego szumu?
Dałam ci piękną klatkę, dałam audytorium,
Dałam wygodę i w ciepłym miejscu spanie.
Więc czemu na widok eleganckiego stroju
Nie śpiewasz dla mnie i przyszłych dla cię panien?

Odpowiem. Będę śpiewał co dzień, o mości
Pani, daj mi jednak wrócić do wolności.

Patryk Szymczak

Do obrazu: József Rippl-Rónai – Woman with a birdcage

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.