Tag -

absurdu

Dumne Ugrupowanie Pisarzy Absurdu

Babska broń[S02E01]

151 Wyświetleń

Dzień dobry lub wieczór!

Dawno, dawno temu w Zielonej Górze, Michał i Paweł rozpoczęli pracę nad stworzeniem superbohatera z Dolnego Śląska. Bohatera na miarę swoich czasów 😉 Tak powstał rycerz Tęgomir oraz jego zacni konfratrzy. Projekt ten został porzucony na jakiś czas, a nasi bohaterowie zdali się umrzeć. Na szczęście zjawił się przebiegły nekromanta i wskrzesił naszych dzielnych druhów.

Zapraszamy do wysłuchania pierwszego odcinka przygód ekipy z Głogowa 🙂

P.S. Gdzieś na YouTube walają się stare odcinki, z umownego sezonu pierwszego 😉

______________________________

Opis odcinka:

Podczas gdy świat jeszcze nie wie o nadchodzącej ze wschodu Czarnej Śmierci, nim za sto lat wojska Litwy i Polski złoją rzycie Krzyżakom pod Grunwaldem i nim na Rzeczpospolitą padnie plaga zwaną wolną erekcją… znaczy elekcją, w Głogowie odbyło się zwykłe-niezwykłe wesele.

Zwykłe, bowiem książę Konrad swoją córę o kontrowersyjnej urodzie wydaje za Pepiczka z ważnego rodu. Niezwykłe, bowiem goście są co najmniej nietuzinkowi: czarnoskóry Fin. Gadający, hebrajski koń. Superszpieg Czechów oraz on… Rycerz Tęgomir z Głogowa! Bohater, wojownik, mąż stanu, wybawiciel od złego, a wszystko… na umowę zlecenie.

Czy weselicho przebiegnie tak, jak w swej prawilnej głowie zaplanował książę głogowski? Jakie cechy winien mieć członek cechu szpiegów, konfidentów i donosicieli? Czym jest rynkieting oraz co robi w wolnym czasie żona Konrada?

Odpowiedzi znajdziecie w tym odcinku!


______________________________

Autor odcinka: Michał J. Sobociński

Wystąpili:
– Narrator: Łukasz Wiśniewski;
– Tęgomir, Mosze: Michał J. Sobociński
– Knut, Konrad, Kanclerz: Paweł R. Ofiarski
– Zofia: Asia Wróbel

Realizacja: Attic Studio! oraz Studio ZeV

Dumne Ugrupowanie Pisarzy Absurdu

Dochody z Zielonego Wzgórza

401 Wyświetleń

Nie od dziś wiadomo, że my, Polacy, jesteśmy prawdziwymi zawodowcami jeśli chodzi o kilka dyscyplin sportowych. Skoki narciarskie, lekkoatletyka, grill… to wierzchołek góry lodowej. Ale w przeszłości byliśmy też najlepszą reprezentacją jeśli chodzi o jeździectwo. O sukcesach naszej jazdy swego czasu było słyszeć od Sybiru po Irlandię i budziliśmy przerażenie.

I właśnie tej dyscyplinie sportowej został poświęcony trzeci odcinek Kronik Rycerza Tęgomira z Głogowa. Tym razem Tęgomir i Mosze zawitali bardziej na północ Śląska, gdzie chcieli dumnie uczcić jakże wartościową nagrodę (należy nadmienić, że tradycja takiego nagradzania pozostała po dziś dzień). Po niezbyt miłej podróży, zawitali do miejscowości Zielone Wzgórza, gdzie zostali wciągnięci w świat sportów końskich, którą prowadziła pewna szara eminencja (określenie szara jest nieprzypadkowa) o imieniu Mirek, zapoznali się z nowym towarzyszem podróży o dość… specyficznych korzeniach, a także dowiedzieli się, jakie kłopoty może przynieść środowisko prawicowe w postaci Janusza wKolo-Pytę.

 

Głosów użyczyli:

– Michał Sobociński

– Paweł Ofiarski

 

Ponadto gorąco zapraszam do subskrybowania kanału Dumnego Ugrupowania Pisarzy Absurdu.

Publicystyka

Lud w mackach absurdu

401 Wyświetleń

Ostatnie wydarzenia zza Oceanu chyba najlepiej spuentował na twiterze powszechnie znany prawnik i ekonomista Robert Gwiazdowski, który napisał „Najtrudniej z konsekwencjami demokracji jest się pogodzić obrońcom demokracji”. Wystarczyło włączyć pierwszy lepszy kanał o zgrozo nazywany informacyjnym, aby odnieść wrażenie, ze Hilary Clinton ma wygraną w kieszeni, a pytanie nie brzmiało czy zostanie prezydentem, ale z jaką przewagą. Ot i stało się!! Szok, łzy i niedowierzanie. 45. prezydentem USA został jednak człowiek, który jak przystało na biznesmena wsłuchał się w głos ludu i swoją osobę ukazał w świetle produktu, na który było zapotrzebowanie. Amerykanie chcieli stać się na nowo wolnymi obywatelami z pełni zagwarantowanymi w konstytucji prawami. Wreszcie dotarło do nich, że zamknięto ich w klatce, z której można było już nie odlecieć. Nie dali wiary w zmanipulowane sondaże i poszli za głosem serca. Nie wiadomo tylko, czy w tym przypadku dobre chęci odniosły zamierzony skutek. Zwycięzca Donald Trump obiecał bowiem dosłownie prawie wszystko czego domagał się tłum. Stał się więc de facto jego zakładnikiem. Należy sobie postawić pytanie, czy zdoła doprowadzić do radykalnych zmian, o których wspominał w kampanii wyborczej, czy jednak spojrzy na kraj jako państwowiec? Na chwilę obecną nikt nie zna odpowiedzi na to pytanie.

Donalda Trumpa, Wiktora Urbana, Jarosława Kaczyńskiego i pewnie wielu innych dzisiejszych polityków łączy to, że dla osiągnięcia władzy, splendoru i profitów byli w stanie obiecać społeczeństwom wiele, nie bacząc przy tym na finanse, porządek prawny, obowiązujące normy. Politycy winni w pierwszej kolejności dbać i zabiegać o interesy państwa i narodu, a nie kalkulować jakie decyzje należałoby podjąć, aby odnieść kolejne wyborcze zwycięstwo i nadal kurczowo trzymać się władzy. Wymiana elit jednych na drugich niczego nie zmieni. Potrzeba zmian, które odczuciu wielu powinny zmierzać ku monarchii, ale nie stanowej, czy konstytucyjnej, ale absolutnej. W dodatku król nie mógłby być wyłaniany w drodze elekcji, ale należałoby doprowadzić do mechanizmów wprowadzających monarchię dziedziczną. Troska króla o swoich podwładnych będzie o wiele większa niż polityków, a to dlatego, że chociażby nie będzie on uczestniczył w bieżącej polityce, ulegał wpływom grup nacisku i obywateli, którzy w wielu sprawach podobnie jak politycy spoglądają na świat przez pryzmat swego wygodnictwa. Król będzie widział kraj i naród perspektywicznie, a należy pamiętać, że dzisiejszy stan państwa wymaga radykalnych reform, bez których nie będzie się poprawiał. Polski problem polega jednak na tym, że już od dynastii Jagiellonów mieliśmy w kraju monarchię elekcyjną, w której kandydaci zwyczajnie jak nasi współcześni politycy, kupowali szlachtę obietnicami i przywilejami. Istniejący porządek prawny i ustrojowy próbowali co prawda zmienić Wettynowie i Konstytucja 3 Maja z 1791 roku, ale państwo było wówczas już za słabe. Skoro więc jako naród polski nie mamy kandydata to jak go wyłonić? Otóż monarchia musi powstać na drodze rewolucji, pozytywnej dyktatury, mędrca stanu i państwowca, który zdecyduje wziąć na swoje barki trud funkcjonowania kraju. Piękne są te słowa i rozważania, ale niestety pora oderwać się od pisania i spojrzeć przez uchylone okno, a tam wciąż demokracja…

Nie przypuszczałem, że tak łatwo będzie mi się w stanie pożegnać z demokracją. Ostatnie wydarzenia z Polski, ale także z Europy i zza Oceanu tylko utwierdziły mnie w przekonaniu, że dziesiątki lat lewicowo-liberalnej papki doprowadziły społeczeństwa na skraj przepaści. Podstawowe hasła demokratycznych standardów można streścić w słowach „o wszystkim decyduje wola większości”.


Landime

Tekst powyższego opowiadania znalazł się w numerze 4 (#1 2017) kwartalnika Abyssos.

Dumne Ugrupowanie Pisarzy Absurdu

Dlaczego wyginęły smoki?

444 Wyświetleń

Kolejną część przygód rycerza Tęgomira z Głogowa i jego hebrajskiego konia Mosze Zweinstenia rozpoczynamy od hipotezy. Tęgomir z zapałem objaśnia księciu głogowskiemu z jakiego powodu, wzmiankowane w źródłach historycznych, smoki opuściły ziemski ród. Wygłoszenie krótkiej tezy stanowi preludium do podjęcia misji zleconej przez Konrada I głogowskiego.

Gdy umowa zlecenie zostaje podpisana rozpoczyna się przygoda, w której poganie i kobiecy wąs, odgrywają znamienitą rolę.

🙂

Słuchowisko można pobrać bezpośrednio stąd: klik

Występują:

    • Michał Sobociński;
    • Paweł Ofiarski;

Ponadto gorąco zapraszam do subskrybowania kanału Dumnego Ugrupowania Pisarzy Absurdu.

Mih lub Michajasz.

Dumne Ugrupowanie Pisarzy Absurdu

Dumne Ugrupowanie Pisarzy Absurdu

388 Wyświetleń

Około dwóch lat temu w drodze na przystanek autobusowy, na tak zwanej ziemi lubuskiej, ulęgła się koncepcja. Głupia, wulgarna, nieprzyzwoita, dla której zupełnie obca jest poprawność polityczna. Pomysł ten zakładał nagranie zbyt długich* słuchowisk osadzonych na Dolnym Śląsku, który w wyniku rozbicia feudalnego potrzebował superbohatera.

W swym mało cnym dziele, było mi smutno samemu. Do mozołu (jakże to inaczej nazwać?) zaprosiłem kolegę Pawła, którego zdolności i umiejętności wysłuchiwać można w kolejnych odcinkach. Przez telefon opowiedziałem mu o Dumnym Ugrupowaniu Pisarzy Absurdu (lubię długie, skomplikowane nazwy), gdy po chwili dotarło do mnie, jakie słowo powstanie, gdy z nazwy skonstruujemy skrót. Śmieszkom i heheszkom nie było końca.

Inspiracją dla naszych treści jest historia Polski i Śląska. XIII wiek mieszamy ze współczesnymi wydarzeniami, zdarzeniami i zjawiskami społeczno-kulturalnymi. O odniesieniach współczesnych więcej gadać nie będę ponieważ, jako człowiek pełen wiary, wierzę, że niejeden mężny chwat oraz zdrowa dziewoja, złapie w lot analogie.

A jeśli nie to przynajmniej nikogo nadmiernie nie obrazimy 🙂

Rycerz Tęgomir z Głogowa stanowi abstrakcję rycerza. Jest biedny aczkolwiek prowadzi agresywną politykę polegającą na rychłym wzbogaceniu się. W pierwszym odcinku naszej (nieukończonej) serii poznajemy Tęgomira oraz powody, przez które nasz raubritter wyruszył na trakt w poszukiwaniu srebrnego grosza. Prywatnie ma słabość do produktów firmy Antonówka: I-mieczy, I-pancerzy…

Dowiadujemy się dodatkowo, że wierzchowiec Michał, na którym Tęgomir zwykł cwałować, opuścił go. Zrodziło to nie byle jaki problem, gdyż rycerz składa się z dwóch części: z człowieka i z konia. Z pomocą nieszczęsnemu rycerzowi przyszedł koszerny koń Mosze Zweinstein. Do tej pory tworzyli duet podczas gry w brydża wieczorami, w głogowskiej karczmie.

Zapraszam zatem ślicznie do wysłuchania pierwszego odcinka.

Występują:

    • Michał Sobociński;
    • Paweł Ofiarski;
    • Aleksandra Szyszka

Może nie masz czasu na przesiadywaniu na YouTube, wolisz ściągnąć plik i wgrać do telefonu lub diskmena (chciałbym to zobaczyć!)? Pobierz stąd: Kilk

Zrealizowano w attic studio!

*Dzisiejszy, raptowny świat nie ma na ogół nie znosi tego, co długie, skomplikowane i wymagające skupienia. Zdaniem, rzecz to jasna, moim.

Mih albo Michajasz.